Sławomir Kuszczak  artysta malarz

Urodzony w 1966 roku w Rawiczu. Studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu (malarstwo) i Akademii Sztuk Pięknych w Lublanie (grafika). Dyplom z malarstwa, z wyróżnieniem w pracowni profesora Jana Świtki. Od 1990 roku pracuje w PWSSP (później ASP) w Poznaniu. Od 2003 roku jest kierownikiem Pracowni Rysunku Anatomicznego dla I roku. Dwukrotny stypendysta Ministerstwa Kultury i Sztuki. Jako pedagog współpracował z Akademią Sztuk Pięknych w Lublanie (Słowenia), Akademią Sztuk Pięknych w Cluj-Napoka (Rumunia) i Akademią Architektury i Designu w Pradze. Odbył staże dydaktyczne w Hochschule der Künste w Berlinie i w Hochschule für Bildende Künste w Brunszwiku. Autorskie prace malarskie, rysunkowe i graficzne prezentował na kilkudziesięciu indywidualnych i zbiorowych wystawach w kraju i zagranicą.


O malarstwie...

Malarstwo zawiera w sobie frapującą przewrotność! Z jednej strony to minimum: mamy tylko wysokość i szerokość płótna, ściany; mniej- to tylko linia i punkt. Z drugiej strony środki wyrazu i możliwości kreowania formy, przestrzeni i koloru ogranicza wyłącznie nasz talent. Korzystając z tych możliwości można zdobyć wolność nie odchodząc na krok od obrazu.

Wspaniała dwuznaczność na tym się nie kończy. Od tysięcy lat malarze borykają się z płaskością podobrazia. Każdy namalowany obraz jest określeniem relacji do pojęcia przestrzeni, każda zbudowana przestrzeń jest pozorna, indywidualna i wynika z przełamania płaskości. Okazuje się jednak, że płaskość, z którą zmagamy się, nie jest rzeczywista. Zbliżając się do jakiejkolwiek materialnej płaszczyzny spostrzegamy, że nie jest płaska. Materia podobrazia jest porowata ze zgrubieniami, włosami, dziurami, z grubością faktury. Nasze myśli kreujące „przestrzeń malarską” dotykają czegoś innego, ideału, aksjomatu matematycznego płaszczyzny, który w rzeczywistości nie istnieje. Materialność i idealność to kolejna nieskończoność możliwości kreacyjnych.

Tak jak język, malarstwo umożliwia wypowiedź na każdy temat, w dowolnie skomplikowany sposób. Namalować można miłość, gniew, pożądanie, smutek, można wyrazić całego człowieka. Dzieło twórcy (obraz) jest zaskakującym przedmiotem, jest materialne, ma w sobie czas i przestrzeń i bardzo często to, co prowokuje do jego powstania, może zapewnić wielogodzinne rozważania metafizyczne. Świadomie kreowany obraz można porównać do stwarzanej przez każdego twórcę indywidualnej, prywatnej teorii poznania. Przynajmniej malarstwo, jako medium, daje możliwość, by tak mogło być. Każdy z elementów tego medium: kolor, forma, przestrzeń, płaskość i czas, jest jak czarna dziura, nie do zapełnienia, nie do zaspokojenia.

Pierwszy człowiek, który wpadł na pomysł posłużenia się farbą, w momencie jej użycia był jedynym malarzem na świecie. Obecnie nikt nie tworzy w próżni. Tysiące lat kultur, cywilizacji, stworzyły zasady, kanony, techniki, stąd możemy mówić o języku sztuki, języku malarstwa. Ale jaki to język? Często potrzeba lat doświadczeń, by zobaczyć to, co mamy przed oczami. Czasami mam wrażenie, że obrazy zostały napisane w tajemnym języku, przeznaczonym dla nielicznych, którzy wszystko zaryzykują, by go poznać.

Dzieła zgromadzone w muzeach dowodzą, że malarstwo to jedna z największych tajemnic, którą jeszcze należy odkryć. Na koniec malarstwo zostawia przedmiot, który jeśli rozmyślnie lub przypadkiem nie zostanie zniszczony, trwać może setki lat. Może dać świadectwo genialności człowieka, może być książką, którą będą czytać inni. Jeśli jest dobry, nie wymaga słowa komentarza.

-- Sławomir Kuszczak
 
© Copyright 1990 - 2017: Sławomir Kuszczak  •  Webdesign: apostolidis.net